7 dni do zdrowego odżywiania (z przymrużeniem oka)

Nie jest to żadna prawda objawiona ani czarna magia. Nie jest to ani lot w kosmos ani operacja na otwartym mózgu. Da się zrobić, zastosować, wcielić w życie i bardziej cieszyć się sobą. Jak nie wierzysz mi na słowo, spróbuj!

(Poniższy wpis możesz potratować jako żart, ale szczerze – to przedstawienie w telegraficznym skrócie mojej drogi do bezglutenowego wegetarianizmu)

 

Dzień pierwszy

1. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia – pamiętaj o tym!
2. Pamiętając o punkcie pierwszym stoisz przed lodówką gapiąc się głupio na jej zawartość. A co gdybyś dzisiaj zrezygnował z jasnego pieczywa? To co w takim razie zjeść?
3. Kubek zielonej herbaty również pozwoli rozbudzić. Na dodatek składniki zielonej herbaty wspomagają wydzielanie serotoniny. Czy nie jest to powód do uśmiechu?
4. To co w takim razie jeść? Polecam owsiankę, płatki kukurydziane, kaszę – jaglaną czy gryczaną. A może ryż na obiad?
5. Miej ze sobą butelkę wody. Przynajmniej 1,5 litra, a latem nawet więcej (najlepiej wysokomineralizowanej!)
6. Na obiad zamiast smażonego kotleta może coś gotowanego? Tłuszcz nie pomaga zdrowiu, chyba nie muszę o tym nikogo przekonywać 🙂 Pierś z indyka czy kurczaka będzie odpowiedniejsza od wieprzowiny czy wołowiny.
7. Wieczorem odstaw chrupaki i napoje gazowane. A co gdyby tak nie jeść po 18:00? Albo przynajmniej – nie objadać się. Od takiego głodu jeszcze nikt nie umarł 🙂

Dzień drugi

1. Okazało się, że żyjesz i nie umarłeś z głodu. Niesłychane 🙂
2. Pamiętamy o śniadaniu. Owoce przed 10:00 rano są wskazane. Później – cukry w nich zawarte mogą skrzywdzić twoją trzustkę. Dostarczenie ich organizmowi przed 10:00 sprawi, że masz pewność, że ich słodkość spalisz w ciągu dnia.
3. Woda! Przypominam o zabraniu butelki.
4. A może żytnie pieczywo?
5. Sałatki. Można mieszać pyszne warzywa i dodawać zioła. Do potraw warto dorzucić też koperek – zapobiega wzdęciom i uczuciu ciężkości. Pobudza trawienie i wspomaga nasze biedne jelita.
6. A co gdyby tak zastąpić obiadowe ziemniaki gotowanym kalafiorem? Zgodnie z dietą polegającą na odpowiednim łączeniu produktów w posiłkach największą szkodę naszemu organizmowi sprawia tradycyjne mięsko i ziemniaczki. Ziemniaki z warzywami – tak, mięso z warzywami – tak. Inne konfiguracje nie są zbyt korzystne. Twoja wątroba już zaczyna dziękować.
7. Na przegryzkę polecam pistacje. Bogate w potas i magnez regulują ciśnienie krwi, wspomagają pracę mózgu oraz (o dziwo!) mają wpływ na nasze samopoczucie. Jednak zjedzenie całej miski za jednym posiedzeniem nie będzie sprzyjało organizmowi. Pięć sztuk powinno Ci wystarczyć!

7-dni-do-zdrowego-odzywiania-01

Dzień trzeci

1. Śniadanie i butelka wody na cały dzień. Za chwilę już sam będziesz o niej pamiętał!
2. Jak najwięcej zielonego. Do każdego posiłku coś zielonego. Sałatę, szpinak, awokado, brokuły, kiełki, seler naciowy albo chociaż koper czy natkę pietruszki… Jest tyle pysznych możliwości!
3. W mieście zapachniał Ci fast food? TO CO Z TEGO? A chcesz być dobry dla swojej wątroby i żołądka? One już tak polubiły Ciebie przez te dwa ostatnie dni…
4. A może rybę? Wiem, że ciężko jest zapomnieć o kotelciku z wieprzowiny, ale może jednak…
5. Zamiast drożdżówki polecam suszone owoce. Mąka pszenna, spulchniacze, chemia, chemia, chemia (i gluten). Po co kiedy szkodzi? A jak masz ochotę na ciastko zjedz kiwi. Hamuje naszą chcicę na słodkości 🙂
6. Od stołu powinno się wstawać lekko głodnym. Przedobrzysz i przez własną głupotę będzie bolało. A jeśli już przedobrzyłeś – kawa z mlekiem potrafi działać oczyszczająco-przeczyszczająco.
7. Znowu masz ochotę na chrupaka? To może pestki z dyni albo słonecznika?

Dzień czwarty

1. Wiem, że pamiętasz już o wodzie i śniadaniu. Nie kupiłeś wczoraj białego pieczywa, a do koszyka dołożyłeś seler naciowy i kaszę jaglaną.
2. Wiesz, że w okolicy południa zgłodniejesz. Z tej okazji wyjmujesz pudełeczko i przygotowujesz sobie sałatkę z łososiem i jajkiem (jedno jajko dziennie jest opcją dozwoloną dla każdego).
3. Czekolada patrzyła na Ciebie w sklepie. Wybrałeś gorzką, jak najbardziej gorzką. Po dwóch kostkach nie chciało ci się jej dalej jeść i schowałeś do szuflady.
4. Obiad to oczywiście unikanie smażonego i łączenia mięso – kartofle. Dzisiaj zamiast piersi z kurczaka wybierasz cukinię faszerowaną kaszą.
5. Lampka czerwonego wina (JEDNA. LAMPKA.) nikomu nie szkodzi. Rozrzedza krew i zawiera antyoksydanty, redukujące wolne rodniki, które odpowiedzialne są za starzenie komórek.
6. Pięć migdałów jako nagroda za dobre sprawowanie. Magnez w czystej postaci 🙂
7. Pamiętasz, że jedzenie po 18:00 nie jest najlepsze. Ale pozwalasz sobie na coś lekkostrawnego.

Dzień piąty

1. Na szybko – jogurt lub serek wiejski, surowe owoce, muesli albo płatki kukurydziane.
2. Do pudełeczka robisz najprostszą i najszybszą potrawę świata. Jej przygotowanie zajmuje tyle samo czasu co wzięcie porannego prysznica. Do garnka z gotującą wodą wsypujesz pół kubka kaszy jaglanej i pół mrożonej mieszanki warzyw. Gotujesz kilkanaście minut, doprawiasz przyprawą do kurczaka (moja ulubiona opcja) albo czerwoną papryką i pakujesz.
3. Masz wrażenie, że zapomniałeś już że kilka dni temu chodziłeś głodny. Twój żołądek się zmniejszył?
4. Ciastka z kremem pachniały w sklepie. Zjadłeś jedno, a później od sztucznego kremu na bazie sztucznej śmietany bolał cię brzuch. Nie lubisz już ciastek z kremem.
5. Na obiad… A co gdyby tak się najeść czegoś super niezdrowego i tłustego? (tłustego, chamskiego fastfooda…). Ale po tych ciastkach z kremem brzuch dalej boli. Wolisz więc łagodzącą i przeczyszczającą kaszę jaglaną (znowu, ale w sumie nie jest taka zła…) i kubek wody.
6. Przypomniałeś sobie, że masz schowaną czekoladę. Ale jakoś o niej zapomniałeś…
7. Wychodzisz na piwo ze znajomymi. A co gdybyś podziękował za piwo? Lepiej już wypić drinka niż wysokokaloryczne, zanieczyszczone i tuczące piwsko.

Dzień szósty

1. To, że jesz ciemne, pełnoziarniste pieczywo nie oznacza że rezygnujesz z masła. Łyżka masła dziennie to zapotrzebowanie naszego organizmu. Prawdziwe masło (nie margaryna czy masło roślinne. Masło o zawartości tłuszczu ponad 80%…) wspomaga nasz wzrok. Oczy zmęczone czytaniem postów na blogu już Ci dziękują.
2. Ponieważ wolny dzień przed tobą masz ochotę na gotowanie. A może burger? A co gdyby zamiast kotleta z wołowiny zrobić kotlet ze słodkich ziemniaków i białej fasoli? Można!
3. Zapomniałeś, że nie jadłeś dzisiaj mięsa.
4. Zapomniałeś, że nie jadłeś dzisiaj słodyczy.
5. Zaczynasz tęsknić za kaszą jaglaną.
6. Okazuje się, że dwa litry wody to dla Ciebie nic. Dodajesz nawet plasterek cytryny. Zakwaszony organizm najlepiej odwaszać kwasem.
7. Przychodzą znajomi, ale ty już nie kupujesz chipsów i słonych paluszków. Zamiast tego w kilka sekund robisz dip jogurtowy, kroisz w słupki surową marchewkę i seler naciowy. Jest jeszcze surowa papryka, ser, owoce… Pukają się w czoło, ale chrupią zgodnie.

photo-1437750635120-f98648c0fe03

Dzień siódmy

1. Schudłeś? Już?
2. Śniadanie zaczęło sprawiać Ci radość. Może dlatego, że odkąd nie jesz po 18:00 to rano naprawdę masz ochotę na jakiś fajny posiłek.
3. Zaprzyjaźniłeś się z panią z warzywniaka i z panią ze sklepu rybnego. Nawet schowała dla Ciebie pod ladą ładny kawałek łososia na grilla. Na dodatek wiesz gdzie w sklepie jest półka ze zdrową żywnością, a na zakupy chodzisz z lupą żeby przeczytać wszystkie etykiety i składy.
4. Nie pamiętasz już jak pachnie drożdżówka. Nie kojarzysz co to znaczy białe pieczywo.
5. Koleżanka częstuje Cię szklanką coli. Grzecznie dziękujesz i w kilka sekund za pomocą cytryny i natki pietruszki robisz orzeźwiający napój. Dziwi się kiedy jej mówisz, że natka pietruszki ma mnóstwo witaminy C.
6. Miałeś kupić cukier, ale stwierdziłeś że skoro tak mało go używasz to weźmiesz ten droższy – brzozowy. Uważaj przy dużych dawkach, ma właściwości silnie przeczyszczające!
7. Zacząłeś szukać przepisów na wegańskie potrawy. Okazało się, że są prostsze niż ci się wydawało.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s