pobudka dla mózgu!

Słyszeliście pewnie zdanie: jesteś tym co jesz. Pewnie nawet wzięliście je sobie do serca na godzinę czy dwie. Ale później wyleciało ono z głowy, bo przecież jadłem to od zawsze i to lubię.

Nie jest tajemnicą, że dieta ma istotny wpływ na wszystko co się z nami dzieje. Pomijam nowotwory (bardzo pomaga przy leczeniu), choroby serca (mięcho, mięcho, mięcho zapite piwem), problemy trawienne (życie na czekoladzie i bułkach drożdżowych) i wszystkie inne przewlekłe problemy zdrowotne cywilizacji zachodniej

To co jemy MA WPŁYW na nasze samopoczucie, energię, pamięć i koncentrację. Może mieć znaczenie przy pojawianiu się czy nasilaniu przygnębienia, radości, agresji, lęku… ma również wpływ na aktywność naszego mózgu.

 

Słodycze usypiają

Według dr Wurtmana, który przeprowadził masę badań na temat wpływu diety na aktywność i sprawność naszego mózgu, sprawdził że węglowodany działają na nas tłumiąco. Owszem, cukier jest zastrzykiem energii, ale zaledwie na chwilę. Działa jak napój energetyczny – pobudzi, aby później sprawić że będziemy zmęczeni dwa razy bardziej. Na dodatek – uzależnia nas i wciąga niczym narkotyk.
Ciasta, lody, pączki, drożdżówki, a nawet biały chleb nie wpływają na nas pobudzająco. Podobnie dzieje się z rzeczami tłustymi – otępiają nas, ponieważ wymagają długiego trawienia.

Kofeina hamuje usypiacze

Według badań kawa jest stymulatorem o dość dziwnym działaniu. Nie powoduje uwalniania substancji pobudzających czynność mózgu, ale hamuje wpływ tych, które tę czynność tłumią.
Nasze zakończenia nerwowe w mózgu wytwarzają adenozynę, która jest pewnym hamulcem czynności mózgu. Kofeina sprawia, że nie pozwala na zadziałanie tej wytwarzanej przez nas substancji co utrzymuje nasz mózg w stanie pobudzenia.
A jaka wielkość kubka kawy jest dla nas najlepsza? Według dr Harrisa R. Lebermana, który badał jaka dawka kawy wystarcza nam aby pobudzić nasz mózg do działania stwierdził, że wcale nie trzeba jej tak wiele. Około 100-200 mg kofeiny, czyli klasyczny kubek kawy wypity rano powinien wystarczyć naszemu mózgowi do popołudnia. Czujemy że potrzebujemy jej więcej? A może to bardziej przyzwyczajenie…

Oczywiście istnieją organizmy, które stanowią wyjątek od reguły – niektórych kawa zwyczajnie – usypia.

Owoce, warzywa i orzechy

Według niektórych naukowców owoce i orzechy poprzez zawartość boru, który jest potrzebny w naszym organizmie w śladowych ilościach, pobudzają czynność bioelektryczną mózgu. Jego niedobór może sprawić, że będziemy czuć się spowolnieni.



Podobnie jest z niedoborem magnezu, potasu i cynku. Potrafi dać w kość, obniżyć nastrój i sprawi że będziemy kilka razy bardziej zmęczeni. Inną sprawą jest wchłanianie tych pierwiastków z pożywienia, które często przy zanieczyszczonej diecie (przez konserwanty i toksyny) może się nie udać. Prawdą jednak jest, że czasem warto pochrupać migdały (magnez, ale tylko 5 dziennie. Większa ilość orzechów nie przyda się naszemu organizmowi, a cała micha tylko zaszkodzi), pistacje  (magnez) czy orzechy laskowe (i jeszcze raz magnez). Magnez znajduje się również w kaszy gryczanej, która co ważniejsze ma bardzo niski indeks glikamiczny co jest istotne dla tych, którzy chcą ustrzec swoją trzustkę od nadmiaru cukru. Potas (który również odpowiedzialny jest za lepsze dotlenianie mózgu – ale nie oszukujmy się, nie zastąpi spaceru tylko pomoże w poborze tlenu) znajdziemy w suszonych morelach, pomidorach, awokado czy bananach.



Cynk
to ryby, warzywa strączkowe i całe ziarna. Istnieje teoria (dość ciekawa), że ewolucja człowieka przebiegała nad brzegami jezior i rzek, ponieważ jedzący ryby ludzie dostarczali niezbędnych dla rozwoju mózgu składników. Szkoda tylko, że my kupując ryby nigdy nie mamy pewności czy nie są one zanieczyszczone metalami ciężkimi i pestycydami.

Alkohol i tłuszcz nie pomagają

To akurat żadna tajemnica, że alkohol szkodzi naszemu mózgowi. Jednak nie popadajmy w paranoję, bo lampka wina nikomu jeszcze nie zaszkodziła (a na przykład rozrzedziła zbyt gęstą krew…), a kieliszek wódki przy zjedzeniu tłustego mięsa np. baraniny (JEDEN KIELISZEK) może pomóc nam w trawieniu. Jednak nikt nie zaleca takiej diety każdego dnia.

A tak poza badaniami naukowymi dodałabym jeszcze – nie obżerać się. Człowiek wstając od stołu powinien być lekko głodny. Wtedy nie skrzywdzi swojego żołądka czy wątroby, zapobiegnie uczuciu ociężałości i zrobi pierwszy krok żeby zapobiec nadwadze 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s