Książka: Będziesz wiedział, że też jesteś wojownikiem…

Dana Millmana poznajemy jako przystojnego, uzdolnionego sportowca i ucznia collegu. W jego życiu wszystko przebiega tak jak powinno – ciężko pracuje, odnosi sukcesy i ma powodzenie wśród płci przeciwnej. Od jakiegoś czasu ma tylko problemy ze snem i zaczynają prześladować go niepokojące wizje… Nie, nie jest to horror lecz autobiograficzna, zbeletryzowana opowieść autorstwa Dana.

Pewnej nocy cierpiący na bezsenność Millman krąży po okolicy. Tak trafia na pobliską stację benzynową gdzie poznaje starszego człowieka, którego wkrótce nazywa Sokratesem (Sokrates nigdy nie podał swojego prawdziwego imienia). Od słowa do słowa między Danem, a Sokratesem wywiązuje się specyficzna więź, a to z pozoru drobne spotkanie zmienia ich życia.

Droga miłującego pokój wojownika to oparta na faktach przypowieść o samorozwoju i sile jaką posiada każdy z nas. To książka, którą warto przeczytać, nawet jeśli dostaje się wysypki na słowo autorozwój.

Jak dla mnie ta lektura to przypomnienie, że spokój, humor i dystans to podstawa naszego życia. Każdy z nas (tak jak i bohater książki) przeżyje swoje wzloty i upadki, a niektórzy będą nawet wystawiani na bardzo ciężkie próby. Jednak naszym zadaniem jest zachowanie wiary w siebie i ufności w to, że jesteśmy zdolni dokonywać rzeczy niemożliwych. Prawdą jest, że będziemy musieli włożyć w to wiele wysiłku, ale… co mamy do stracenia?

droga milujacego pokoj wojownika
Sokrates niejednokrotnie stwarzał Danowi bardzo trudne sytuacje. Nie był łatwym nauczycielem i zdawał sobie sprawę, że swoim zachowaniem może wywoływać gniew. Jednak cierpliwie brnął dalej – przygotowywał Dana na przekazywanie tak prostych i oczywistych prawd dalej. Przygotowywał go na bycie spokojnym, kochającym wojownikiem życia, który nigdy nie musi z nim walczyć. To ważna świadomość, biorąc pod uwagę że nagle zaczęłam dostrzegać, że w swoim życiu również trafiłam na podobnego Sokratesa. Upokorzona, zła, zmęczona i zdezorientowana – przepłakałam wiele nocy z powodu swojego nauczyciela, ale dopiero po dłuższym czasie zauważyłam, że jego zachowanie było bardzo potrzebne. Inaczej nie doświadczyłabym. A doświadczenie jest w naszym życiu najważniejsze.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s