Ciało i umysł

Nierozerwalne, nieodłączne i ściśle powiązane. Podczas gdy o jedne wybitnie dbamy – ćwicząc, nawilżając, masując i głaszcząc – o drugim często zapominamy. I kiedy dość popularnym jest stwierdzenie, że poprzez ciało możemy podziałać na nasz umysł, to zbyt rzadko mówi się, że ten mechanizm działa również w drugą stronę.

Ten wpis przygotowałam pod wpływem inspiracji i na podstawie książki Dr Davida R. Hamiltona Wszystko zaczyna się od myśli

Każda twoja myśl, uczucie i intencja odbija się echem w całym twoim ciele.

Przyjmij to do wiadomości, bo skutki naszych myśli mogą być tak potężne – że nawet są w stanie wpłynąć na nasze geny. Dokładnie tak – określony gen, który mógłby wywołać chorobę albo cię przed nią uchronić może zostać aktywowany bądź dezaktywowany w zależności od tego w jaki sposób przetwarzasz swoje codzienne doświadczenia życiowe…

Nasze ciało jest tak zaprogramowane, abyśmy mogli odczuwać każdą emocję. Przez to  – nasze problemy emocjonalne często przejawiają się w postaci symptomów fizycznych. W końcu kiedy płaczemy to właśnie myśli i uczucia skłaniają nasze ciało do wytworzenia łez –  są w stanie wprawić w ruch serię wewnętrznych zmian w ciele gdzie punktem kulminacyjnym będzie napływ łez. Podobnie jest z pojawieniem się rumieńców na twarzy czy podnieceniem seksualnym. Mocą umysłu również leczymy ból, cierpienie, złe samopoczucie i konkretne choroby – chociaż w większości przypadków jesteśmy tego bardzo nieświadomi.

cialo-i-umysl-01

Kochane serducho!

Przyjemna myśl może zmienić rytm serca czy podnieść sprawność układu odpornościowego. Podobnie stresujące myśli mogą wywołać cały szereg chorób. Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie zgubne konsekwencje niezrobienia czegoś w terminie albo czułeś się zestresowany na myśl, że spóźnisz się na jakieś spotkanie? Tego rodzaju stres może w końcu spowodować zmiany w ciele prowadzące do choroby serca – a co zabawne, to tak naprawdę nie zdarzenia wywołały chorobę, a jedynie procesy umysłowe. Przyczyną nie było spóźnienie, ale myśli i obawy o spóźnieniu.

Podobne kwestie były przedmiotem wielu współczesnych badań. Na przykład – w 1995 roku Instytut Heartmath opublikował wyniki badania naukowego, w którym  wykazano wpływ pozytywnego i negatywnego myślenia na serce. Naukowcy odkryli, że myśli pełne wdzięczności i złości generowały w ciele przeciwne skutki.
Poproszono 12 osób aby myślały wdzięczność podczas gdy grupę innych 12 osób poproszono aby myślała złość. W tym czasie naukowcy monitorowali ich serca i odkryli, że u osób które myślały wdzięczność serca biły równomiernie i regularnie (co nazywane jest spójnością wewnętrzną). Osoby z drugiej grupy były bardzo dalekie od owej spójności.

Wiadomym jest, że jeśli coś wibruje silnie w określony sposób to jest w stanie wciągnąć otoczenie w podobne wibracje. Zasada ta może dotyczyć całego organizmu, ale także istnienia nas w świecie. Czasem wystarczy by przepełniona złością i goryczą osoba weszła do pokoju, a czujemy że atmosfera całego pomieszczenia się zmienia – to samo dzieje się w naszym organizmie.

cialo-i-umsyl-02

Interpretujemy to co widzimy

W 2005 roku przeprowadzono badanie gdzie ludziom pokazywano zdjęcia wywołujące przeważnie negatywne reakcje – np. zdjęcia ofiar poparzenia. Kiedy tłumaczono badanym, że zdjęcia nie przedstawiają ofiar, a jedynie aktorów ucharakteryzowanych do roli, to poziom negatywnych emocji ulegał znacznemu obniżeniu. Na podstawie skanów rezonansu magnetycznego wykazano, że w zależności od tego co myślano patrząc na określoną fotografię – powstawały rzeczywiste zmiany zachodzące w mózgu.

W życiu codziennym często interpretujemy – zarówno to co widzimy jak i to czego doświadczamy – w oparciu o nasze wcześniejsze założenia. Nierzadko jednak te założenia są tylko naszymi założeniami. Nie znamy faktycznej prawdy, nakręcamy nasze ciało, umysł i emocje w konkretnym kierunku wierząc, że to co myślimy jest materialne i rzeczywiste. Jeśli nasze założenia są negatywne – nie da się wtedy uciec od negatywnych stanów w ciele i umyśle.

Niektórzy ludzie stosują codzienne afirmacje żeby podtrzymywać pozytywne myślenie. Jedną ze znanych jest ta ułożona przez francuskiego psychoterapeutę Emile Coue: Z każdym dniem, pod każdym względem, czuję się coraz lepiej. Badania wykazały, że dzięki powtarzanym afirmacjom jesteśmy w stanie sami wzmocnić swój układ odpornościowy.

cialo-i-umsyl-03

Nowotwór

Istnieje wiele przyczyn raka, jednak mimo mam wrażenie że istnieje bardzo ważny i lekceważony czynnik – negatywne emocje. W swoim życiu spotkałam wiele ludzi zmagających się z nowotworem, którzy wygrali bądź, niestety przegrali ze swoją chorobą. Każde z nich skrywało w sobie narastający od lat ogromny emocjonalny ból oraz głęboko schowane i nieprzepracowane traumy. To właśnie u nich, choroba atakowała szybciej i bardziej agresywnie.

W 1989 roku James Gross z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley opublikował podsumowanie wyników osiemnastu odrębnych badań naukowych w kwestii rozwoju nowotworu. Na przestrzeni około 30 lat obserwował powstawanie złośliwych guzów i wskazał wyraźny związek łączący tłumienie negatywnych emocji z rozwojem choroby. Jednym z badań było porównywanie typów osobowości pacjentów i powiązanie ich z rozwinięciem się różnych form raka. Okazało się, że rozwój choroby następował najszybciej u osób charakteryzujących się wysokim poziomem skrywanego niepokoju i udających, że wszystko jest w porządku zamiast wyrażać swoje zmartwienia i rozładowywać je.
Inne raporty medyczne wskazywały zaś, że wyrażanie emocji wręcz przedłużało życie chorującym na nowotwór. Kiedy grupę chorujących na raka piersi kobiet zaproszono do uczestnictwa w terapii oraz codziennych sesji i rozmów okazało się, że pozytywne efekty są widoczne były szybciej niż to się wszystkim wydawało. Dzięki wsparciu kobiety żyły prawie dwa razy dłużej niż te które zamknięte w sobie nie dawały upustu złości i frustracji.

Oczywiście – nie każdy kto tłumi negatywne emocje nabawi się raka czy w ogóle zachoruje – podobnie jak nie każdy palacz jest podatny na raka płuc. Jednak tak jak mówi się głośno o związku nowotworu z paleniem, tak samo powinno się mówić o wpływie jaki mają nawarstwione przez lata, tłumione złe emocje.

Medytacja

Okej – radosne i pozytywne spojrzenie na życie może być źródłem dobrego zdrowia, ale konsekwentne pozytywne podejście i nastawienie nie zawsze jest takie łatwe. Niestety, przeważnie w naszych umysłach panuje chaos, nasze myśli nieustannie skaczą z tematu na temat, a nastroje ciągle ulegają zmianie. Chaotyczny stan umysłu niestety zawsze ma odzwierciedlenie w naszym zdrowiu…

W trakcie medytacji nasze ciało się uspokaja, funkcje naszego organizmu stają się bardziej spójne i zdrowiejemy. Regularna medytacja pozwala zachować ten stan…

Kiedy dzieci cierpiące na ADHD nauczono medytacji naukowcy odkryli, że zwykłe siedzenie z zamkniętymi oczami i koncentrowanie się na określonym słowie przez dziesięć minut, dwa razy dziennie – potrafi zdziałać cuda. U dzieci zaczęto odnotowywać obniżenie poziomu stresu o połowę, a wiele z nich stwierdziło, że czuje się spokojniejszymi i lżejszymi.

Pod wpływem stresu psychicznego i emocjonalnego nasze ciało dosłownie zużywa się. Stres przyspiesza starzenie się i doprowadza do spadku poziom niektórych ważnych hormonów – w tym DHEA – hormonu który odpowiedzialny jest za pamięć i chroni nasz mózg przed uszkodzeniem. Regularna medytacja nie tylko sprawia, że zaczynamy lepiej radzić sobie ze stresem, ale także zwiększa poziom DHEA w naszym organizmie. Co (jak jest naukowo udowodnione) prowadzi do spadku zapadalności na choroby serca (ok. 48%). Odkryto, że u medytujących 45latków poziom DHEA jest o 23% większy niż u ich niemedytujących rówieśników…

Oczywiście – jako ludzie nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować z naszego życia nagłej złości, stresu czy zdenerwowania. W końcu musimy żyć! Ale najważniejszą kwestią jest to, jak sobie radzimy z każdą negatywnością w naszym życiu. Czy dajemy jej upust? Jeśli codzienny fizyczny brud zmywamy pod prysznicem, jak pozbywamy się naszego umysłowego brudu? Ile czasu poświęcamy oczyszczaniu naszego mózgu, świadomemu oddychaniu i odpoczynkowi? W końcu nasz mózg, to też część NAS SAMYCH. Pokochajmy go tak samo 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s